Michał Zabielski
← Manufaktura e‑commerce
ODCINEK 008 21 stycznia 2026·00:35:03

Wiele marek i jedna platforma B2B. Czy da się to pogodzić?

O odcinku

W dzisiejszym odcinku zagłębiam się w wyzwania i możliwości związane z obsługą wielu marek lub spółek w ramach jednej platformy B2B. Zastanawiamy się, czy technicznie i biznesowo da się pogodzić różnorodne potrzeby, zachowując spójność i efektywność.

Analizuję dwa kluczowe scenariusze: wprowadzenie nowej marki na istniejącą platformę oraz zarządzanie grupą spółek. Omawiam zalety takiego rozwiązania, takie jak wspólne integracje, baza produktowa czy zarządzanie zamówieniami, a także potencjalne pułapki, np. kanibalizację treści SEO czy wyzwania związane ze skalowalnością.

Dowiedz się, kiedy warto połączyć siły na jednej platformie, a kiedy lepszym rozwiązaniem może być rozdzielenie systemów. Podpowiadam, jak mądrze podejść do tematu, aby uniknąć problemów i czerpać maksymalne korzyści z e-commerce B2B.

  • Wiele marek na jednej platformie B2B
  • Obsługa wielu spółek
  • Integracje w e-commerce B2B
  • Zarządzanie treścią produktową
  • Skalowalność platformy B2B
  • Procesy biznesowe B2B
  • Kanibalizacja SEO

Materiały do odcinka

Materiały do tego odcinka pojawią się wkrótce.

Transkrypcja odcinka

Cześć. Nazywam się Michał Zabielski i od ponad 10 lat zajmuję się działaniami e-commerce na styku biznesu i technologii. W swojej karierze miałem okazję pracować zarówno z małymi sklepami internetowymi, jak i dużymi organizacjami, dzięki czemu mogę patrzeć na problemy handlu w sieci z różnych perspektyw. Podcast ten powstał, by dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, jak również pomóc biznesom online mądrze i efektywnie się rozwijać. Jeśli szukasz porad i wiedzy jak przenieść swoje działania w internecie na wyższy poziom, to to miejsce jest zdecydowanie dla ciebie.

Odcinek ósmy: Wiele marek i jedna platforma B2B. Czy da się to pogodzić?

Cześć wszystkim. W dzisiejszym odcinku chciałbym poruszyć temat związany z obsługą wielu różnych brandów lub wielu różnych spółek w ramach jednej platformy B2B.

Wydawać się może, że temat jest mniej lub bardziej złożony. Oczywiście im więcej spółek, czy im więcej marek, tym bardziej może się wydawać, że jest to skomplikowane, ale jeśli zaczniemy rozkładać to na czynniki pierwsze, to może się okazać, że decyzja o tym w jaki sposób dokonać tego tej integracji nie musi być wcale skomplikowana.

Scenariusze dla wielu marek na jednej platformie B2B

No ale z racji tego, że jak większość problemów biznesowych, w szczególności w B2B, mają one różne odcienie szarości, to zbuduję tutaj kontekst opisując takie dwa scenariusze, na bazie których będziemy przeprowadzać sobie dalszą dyskusję.

Scenariusz 1: Nowa marka na istniejącej platformie

Scenariusz pierwszy to scenariusz taki, gdzie posiadam swoją platformę B2B i wychodzę z pomysłem tego, że chciałbym teraz wyjść na rynek z nową marką. Czyli chciałbym sprzedawać jakiś asortyment produktowy, być może po prostu komunikować inaczej na rynek swoje rozwiązania. No i najlepiej zdecydowaliśmy biznesowo, że najlepiej będzie to robić pod zupełnie nową marką.

No i pojawiły się takie teraz nasze rozważania na ten temat, bo skoro mamy już jakąś platformę B2B, to głupotą by było z niej nie skorzystać. Pytanie tylko, czy my możemy skorzystać z takiej platformy B2B? Czy w ogóle powinniśmy robić oddzielną instancję takiej platformy? Może po prostu musimy ją sklonować i zarządzać sobie nią niezależnie, no i tyle, tak? Czy technologicznie powinniśmy to traktować jako jakiś oddzielny byt? A co z rynkami zagranicznymi? Jeśli są rynki zagraniczne wchodzą dodatkowo w grę, to czy jak zaczniemy dorzucać markę do tej platformy, to czy to się nie wymiesza? Co z rzeczami, które są wspólne, a co z rzeczami, które nie są wspólne dla tej marki? Czy da się to w ogóle ograć w jedną platformę B2B?

Scenariusz 2: Grupa spółek

I to jest pierwszy scenariusz. Drugi scenariusz to jest z kolei scenariusz dotyczący grupy spółek. Czyli mamy sytuację taką, że wyobraźmy sobie, że mamy firmę, która jest taką spółką parasolową dla grupy różnych spółek, na przykład nie wiem, są oddziały w różnych w różnych krajach, na przykład jakiegoś globalnego globalnego giganta albo jakiegoś po prostu holdingu. No i znowu pojawia się scenariusz, w którym chcielibyśmy obsłużyć te wszystkie marki, korzystając z jednej platformy B2B, bo ktoś wpadł na pomysł, że w sumie skoro to jest jedna firma, no to zbudujmy jedno narzędzie, które będzie możliwe do wykorzystania dla wszystkich.

I znowu pojawia się tutaj cała seria pytań. Tu być może nie mamy do czynienia z nową marką, ale może się okazać, że na przykład specyfika wybranego kraju jest jednak troszeczkę inna niż spółki matki lub innych spółek. No i też może się pojawić wtedy takie pytanie, czy my powinniśmy mieć w ogóle, czy da się mieć jedną platformę B2B? Czy my ją powinniśmy znowu klonować? Podobny zestaw pytań jak w poprzednim scenariuszu, tyle że tutaj nie mamy do czynienia stricte z oddzielną marką, tylko możemy mówić tutaj faktycznie o jakiejś o jakiejś wspólnej strategii, na przykład, tak, biznesowej.

Możliwości współczesnych platform B2B

I analizując te dwa scenariusze, zastanówmy się, czy jest w ogóle możliwe dojście do sytuacji, w której mając jedną platformę, możemy obsłużyć któryś z tych scenariuszy.

Na początek pierwsza istotna informacja: obecne platformy B2B dają spokojnie możliwość zarządzania wieloma kanałami sprzedaży, jak również i wieloma tym samym markami i wieloma instancjami jednocześnie z jednej platformy, z jednego panelu. W związku z tym technologicznie, tak, z technicznego punktu widzenia, jak najbardziej możemy wykorzystać jedną platformę do tego, żeby serwować na niej różne brandy, różne wersje językowe, różne rynki czy różne oddziały spółek. Nie ma z tym najmniejszego problemu.

Zalety wspólnej platformy

Zaleta takiego rozwiązania jest no oczywista, taka, że wszystko jest w jednej platformie, więc wszelkiego rodzaju integracje piszemy raz i po prostu je mamy na platformie. One są dostępne te integracje dla wszystkich tych kanałów, wszystkich marek czy wszystkich spółek. Możemy mieć wspólną bazę produktową, możemy mieć wspólne stany magazynowe czy zarządzanie zamówieniami. Tego typu rzeczy, które mamy na jednej platformie, możemy spokojnie wykorzystywać w tych pozostałych pozostałych naszych markach czy czy spółkach.

I to jest taki to jest taki motyw, który jest rekomendowany w momencie, kiedy faktycznie mamy do czynienia z w miarę spójnymi, w najgorszym razie zbliżonymi do siebie procesami biznesowymi. No bo na koniec dnia pamiętajmy, że te platformy B2B, tą, którą budowaliśmy bazowo dla pierwszej naszej marki, czy dla pierwszego pierwszej naszej spółki, jeśli zrobiliśmy to mądrze i dobrze, czyli zgodnie z jakimiś tam najlepszymi praktykami, które chociażby opisywałem w poprzednich odcinkach podcastu, to powinniśmy mieć zbudowaną platformę, która przystaje do naszych procesów biznesowych, no bo na koniec dnia ona ma wspomagać nasze procesy biznesowe i je automatyzować. W związku z tym ta platforma jest dostosowana do naszych potrzeb, do tego jak działamy i do tej specyfiki.

Kluczowe pytanie: Spójność procesów biznesowych

Dlatego pierwsza rzecz, którą nad którą powinniśmy się zastanowić, to może nie tyle, czy technicznie możliwe jest to połączenie, no bo już jak już powiedziałem, jest to możliwe, o ile musimy się zastanowić na ile zbieżne są nasze działania, procesy biznesowe, na ile są zbieżne zarówno w jednej, jak i w drugiej marce. I tutaj może być jakiś taki punkt, który może zdecydować o tym, że jednak lepiej jest nie łączyć w jedną platformę w jedną platformę dwóch różnych marek czy dwóch różnych spółek.

Wyzwania związane z integracjami

Bo trzeba wziąć pod uwagę właśnie jeszcze te elementy takie wady wynikające z takiego połączenia. Przykładowo, jeśli mamy jakiś ustalony proces składania zamówienia i okaże się, że akurat dla tej drugiej marki, na przykład ta druga marka ma być kanałem B2C, albo ta druga marka ma zupełnie inny inny proces, polegający na jakiejś większej personalizacji czy konfiguracji oferty, no to może się okazać, że te rozwiązania dla tej marki będą nowo wprowadzane, będą bardziej skomplikowane i one będą wymagały dobudowania do platformy obsługi tych procesów, pamiętając przy tym, że musi musi być też zachowana kompatybilność tych procesów biznesowych dla poprzedniej marki, no bo na koniec dnia wszystko działa na jednej platformie.

Dlatego jeśli wchodzimy na rynek z nową marką i ta marka co do zasady, jeśli chodzi o prowadzenie tej marki, procesy biznesowe są bardzo do siebie zbliżone albo wymagają nieznacznego dostosowania, co jest najczęstszym scenariuszem na rynku, tak przynajmniej z mojego doświadczenia, no to wtedy jak najbardziej bierzemy sobie tę platformę B2B, którą posiadamy, rozbudowujemy ją o dodatkowe rzeczy, dobudowujemy i bez problemu możemy wtedy działać na jednej platformie. To ma szereg zalet.

Zarządzanie uprawnieniami i dostępem

Jeśli chodzi o takie rzeczy, bo ktoś może powiedzieć, że no dobrze, ale to oznacza, że na przykład jak mamy dwa zespoły, jeden jest odpowiedzialny za jedną markę, drugi za drugą markę, albo właśnie jeden jeden zespół jest jednej spółki, drugi drugiej, no i będzie jedna platforma, no to wtedy pojawia się problem tego, że oni mogą sobie wchodzić w paradę, no i mogą mieć dostęp do rzeczy, do których nie powinni mieć dostępu. Tutaj też nie ma z tym problemu, bo większość platform B2B udostępnia dość mocno granularny mechanizm nadawania uprawnień i ról, także pozwalający na to, żeby odpowiednie osoby z wybranego zespołu, wybranej spółki czy marki nie miały kompletnie wglądu w rzeczy, które są z innej spółki czy z innej marki. Także spokojnie można tym zarządzić.

Obsługa rynków zagranicznych i wersji językowych

Co więcej, można też sterować tym, co znowuż mają widzieć wspólnie, bo może być sytuacja taka, co też się często zdarza, że pojawia nam się nowa marka po to, żeby inaczej komunikować nasz asortyment marketingowo, inaczej komunikować nasz asortyment produktowy na rynek. Natomiast wszystkie działania te tak zwane back-office'owe pod spodem są identyczne, czyli procesy logistyczne, jakieś procesy obsługi zamówienia, obsługi klienta mogą być wspólne dla tych wszystkich marek. No i wtedy, na przykład w tych obszarach, nie ma sensu rozdzielać tego na kilka instancji, nie ma sensu tego rozdzielać między zespołami. Można utworzyć nierzadko wspólny zespół jakiś obsługi klienta, czy wspólny dział logistyczny i wtedy i wtedy właśnie pojawia się niesamowita zaleta tego, że my to właśnie zrobimy na jednej platformie B2B, bo tak naprawdę zespół ma cały czas te samo narzędzie do obsługi zarówno jednego, jak i drugiego jednej i drugiej instancji, czyli zarówno jednej jednej i drugiej marki, jak i jednej i drugiej spółki.

Pojawił się też temat tego, co z rynkami zagranicznymi, bo to jest też taka rzecz, że często na platformach B2B te wersje językowe strony mogą być właśnie traktowane jako oddzielne kanały sprzedaży. I wtedy mamy sytuację taką, że ta nowa marka no wchodzi, można powiedzieć, w kolizję z tymi wersjami językowymi. No i znowu w praktyce, jeśli wybierzemy sobie odpowiednią platformę B2B, a takie na rynku są i wcale nie są to jakieś pojedyncze platformy, to znowu jeśli wybierzemy odpowiednią, spokojnie możemy po prostu z tej marki zrobić nowy kanał i z jej wersji językowych robić kolejne kanały, czyli ta architektura tych rozwiązań obecnych platform B2B jest taka, że nie stoi to w na przeszkodzie, żeby obsługiwać zarówno rynki zagraniczne, jak i różne marki. Ba, często jest zbudowana taka warstwa abstrakcji na tych kanałach sprzedaży, że z punktu widzenia platformy wersja językowa to jest wręcz po prostu nowa instancja, czyli nowa tak tak samo nowa marka, jak i nowa wersja językowa jest traktowana z punktu widzenia budowanej platformy.

Zmiana perspektywy: marka jako wersja językowa

Czyli krótko mówiąc, można sobie zmienić troszeczkę punkt widzenia i patrzenia na swoją platformę w taki sposób, że gdybyśmy chcieli wyjść z nową marką i potraktowali ją jako tak naprawdę kolejną wersję językową jakiejś strony, to okazałoby się, że no w sumie wprowadzenie nowej marki nie jest takie nie jest takie skomplikowane, no bo jest analogiczne do tego, jakbyśmy tworzyli nowy rynek dla starej marki. Co oczywiście oznacza też, że trzeba myśleć o różnego rodzaju problemach, które też, powiedzmy, jeśli przepracowywaliśmy to wchodzenie na rynki zagraniczne, o tym też wspominałem chyba w pierwszym odcinku podcastu. Jak przepracujemy sobie na przykład ten proces wprowadzania na rynki zagraniczne, no to będziemy mieli troszeczkę łatwiej z tym wprowadzaniem nowej marki na taką platformę B2B, bo już pewne rzeczy sobie przemyśleliśmy zawczasu, część z nich jest wspólna przy wprowadzaniu nowej marki czy nowej nowej spółki do platformy.

Więc to jest taka rzecz i warto o tym pamiętać, że w większości wypadków istnienie rynków zagranicznych na naszej platformie nie blokuje nas przed tym, żeby eksponować nową markę czy nowe spółki w ramach jednej platformy.

Integracje jako miecz obosieczny

Ważnym elementem jest też to, co wspominałem, ja to podałem jako zaletę, ale to jest miecz obosieczny, który może być również wadą, czyli te wspólne integracje. Jeśli chcemy wprowadzić nową markę czy nową spółkę na naszą platformę B2B, która ma nowy zestaw ekosystemu dookoła siebie, czyli ma inny system ERP, innego CRM-a, innego WMS-a, być może jakiś inny system marketing automation czy system dla programów lojalnościowych, trzeba pamiętać o tym, że po pierwsze trzeba tę nową integrację dodać do tej platformy, ale oprócz tego pojawia się dodatkowy narzut, wynikający z tego, że my musimy pogodzić tę nową integrację, czy ten nowy zestaw integracji z integracjami, które już w systemie istnieją i to jest dodatkowy koszt.

Jeśli nominalnie sobie porównamy wprowadzenie zbudowanie integracji dla zupełnie nowej platformy B2B, a wprowadzenie dodatkowego zestawu integracji do istniejącej platformy B2B, gdzie dodatkowo ten nowy zestaw integracji pokrywa się z kilkoma istniejącymi integracjami, no to to będzie na pewno wyższy wyższa złożoność i tym samym wyższy koszt. Więc trzeba się z tym liczyć, że wszelkie nowe integracje musimy wprowadzić na platformę, a część z nich, jeśli już istnieje i pokrywa się, czyli na przykład robimy kolejną integrację z kolejnym systemem ERP, to musimy wtedy poza napisaniem integracji dopisać jeszcze na taką platformę, czy doimplementować, czy dodać mechanizm, który będzie nam decydował chociażby dla jakich zamówień na przykład powinniśmy używać której integracji, czyli które zamówienia powinny lądować do którego systemu ERP, albo które produkty powinny zamówienia zresztą też powinny iść do jakiegoś tam systemu WMS, albo które dane klientów powinny iść do którego CRM-a. Także trzeba mieć na względzie to, że więcej integracji to oczywiście zwiększenie złożoności platformy, ale większy problem, który dodatkowy bardziej, może niekoniecznie większy, ale dodatkowy, który się pojawia, to jest problem tego, że trzeba jeszcze adaptować i dostosowywać te nowe integracje do istniejących integracji.

Więc to jest taka z kolei wada łączenia wszystkiego w jedną platformę B2B, która niekoniecznie musi się ziścić, bo tutaj zaznaczam, największy problem to jest, kiedy robimy dwie integracje do tego samego. Natomiast jeśli będziecie chcieli wprowadzić nową markę czy nowy oddział spółki czy czy w ogóle nową spółkę i macie ten sam zestaw integracji, macie tego samego ERP-a, tego samego WMS-a, czyli ten poziom integracji procesów czy ekosystem dookoła jest praktycznie taki sam, no to świetnie, tym lepiej dla was, ta platforma wtedy jest spójna, tak? Generalnie taka generalna zasada jest taka, że jeśli chcemy wprowadzić jakiś nowy byt do naszej platformy B2B, który jest jak najbardziej spójny co do procesów biznesowych, co do zestawu integracji, co do mechaniki działania z istniejącą marką czy istniejącą spółką, czy istniejącymi procesami, które są na platformie B2B, tym lepiej dla nas, tak? Każda nowa rzecz wymaga dodania do tej platformy i pół biedy, że trzeba ją dodać, trzeba dodatkowo jeszcze pamiętać o tym, żeby zapewnić kompatybilność z tym, co już istnieje na platformie. To jest super ważne.

Kanibalizacja treści SEO

Więc to jest jakby taka taka rzecz. Czyli powiedzieliśmy sobie o tym scenariuszu, kiedy wprowadzamy nową markę, powiedzieliśmy sobie, czy da się zrobić na jednej platformie kilka marek, czyli kilka oddziałów spółek. Co zrobić w przypadku, kiedy mamy jeszcze jakieś tam rynki zagraniczne, wersje językowe. No i co dalej możemy możemy z tym zrobić, jakie jakie czerpiemy z tego korzyści, czyli wspólne integracje, baza produktowa, stany magazynowe, zarządzanie zamówieniami.

Wspominałem o tym, że te wspólne integracje mogą być też takim mieczem obosiecznym. I tu znowu pojawia się też kolejna potencjalna kolejne potencjalne ryzyko. Jeśli mamy wspólną bazę produktową, to najprawdopodobniej mamy też wspólny content produktowy. I teraz może się pojawić jeszcze jedna obawa. Obawa taka, że skoro dla jednej marki, dla drugiej marki, jeśli wystawimy jakieś jakieś produkty, które są wspólne dla jednej i dla drugiej marki i ten content produktowy będzie ten sam, to musimy się liczyć z tym, że z punktu widzenia SEO to będzie traktowane jako kanibalizacja treści, czyli jeden serwis będzie miał taką samą treść jak drugi serwis i z punktu widzenia robota indeksującego on będzie zaniżał ranking jednej i drugiej strony w wynikach wyszukiwania, a tego nie chcemy.

Rozwiązania problemu kanibalizacji treści

Więc co z tym zrobić? To tu od razu mówię, że z punktu widzenia platformy B2B, takiego technicznego punktu widzenia, nie ma z tym problemu. To znaczy, najczęściej jest robione to tak, że baza produktowa, nawet jeśli jest jedna, to content produktowy możemy modyfikować per każdy kanał. Więc nie ma problemu z tym, że na przykład opisy produktowe w jakiejś tam jednej marce X muszą być takie same jak w Y. Możemy przełączyć się na ten tryb edycji z marki Y, z kanału Y i tam wprowadzić zmodyfikowane opisy, zmodyfikowane zdjęcia, generalnie content produktowy. Trzeba tylko pamiętać o tym, że trzeba go wprowadzić, więc to jest jakiś tam dodatkowy narzut pracy.

I znowu tutaj akurat może być zaletą to, że łączymy to w jedną platformę, bo można wykorzystując istniejące na rynku narzędzia, albo korzystając z rozwiązań z rozwiązań AI, doprowadzić do tego, że bierzemy sobie treści z jednej z jednego kanału, przepuszczamy je przez na przykład model AI, któremu mówimy względem jakich wytycznych ma przeredagować wybrany content i on po prostu wstawia do drugiego do jako content drugiego kanału przeredagowaną treść z pierwszego. Więc tutaj z kolei mamy zaletę tego, że to wszystko jest na jednej platformie, no bo wtedy jest łatwy dostęp do łatwy dostęp do contentu, mamy gwarancję tego, że struktura tych tego contentu produktowego i ogólnie produktu jest spójna, bo to jest tak naprawdę wzięcie jakiejś treści z jednego pola, przeformułowanie go i wsadzenie do tego samego pola, tylko że w innym kanale, ale na tej samej platformie, więc ta struktura mamy gwarancję tego, że mamy strukturę jeden do jednego. No i jesteśmy w stanie wtedy wyeliminować problem tej kanibalizacji i też jesteśmy w stanie w ten sposób doprowadzić do sytuacji, w której dla tej drugiej marki możemy zmienić treść produktową tak, żeby ona była dostosowana do tej komunikacji nowej marki, nowej spółki czy drugiego oddziału.

Także tu zaznaczam, że wadą jest to, że ta kanibalizacja treści zajdzie by default, jeśli nic z tym nie zrobimy. Natomiast zaleta jest taka, że mając jedną platformę, jesteśmy w stanie relatywnie łatwo doprowadzić do przeredagowania tej treści, by to by ten kanibalizację wyeliminować.

Podsumowanie i rekomendacje

Dlatego z doświadczenia mojego i z doświadczenia jakby klientów, z którymi miałem okazję pracować, łączenie się w jedną platformę B2B w większości wypadków ma jak najbardziej sens, szczególnie, że został tam najczęściej wykonany, została wykonana ogromna praca koncepcyjna, biznesowa na to, żeby dostosować tę platformę do działania naszej organizacji, do jej specyfiki, do procesów biznesowych. Najczęściej wprowadzanie nowych marek czy nowych spółek co do zasady nie zmienia diametralnie sposobu działania względem poprzedniej spółki czy poprzedniej marki, no bo taka jest specyfika biznesu. Najczęściej rzadko kiedy jest tak, że ktoś robi taką diametralną biznesową zmianę, że zmienia kompletnie, nie wiem, branżę, kompletnie zmienia procesy biznesowe, tak po prostu przeformułowuje je totalnie. Dlatego zawsze w większości wypadków korzystanie z tej platformy B2B, którą posiadamy i dorzucenie do niej dodatkowego kanału ma jak najbardziej sens i to jest najczęstsza rekomendacja, zarówno nasza, jak i klient intuicyjnie wyczuwa, że że to ma sens.

Natomiast rozwiewając wszystkie wątpliwości, no bo to jest największa zawsze obawa, czy jeśli nie wprowadzimy nowej instancji, to tamta druga nie ucierpi, czy się nam nie zepsuje. Najczęściej jest tak, że nowa marka czy nowa spółka równa się nowy kanał, który po prostu jest niezależnym kanałem od istniejących kanałów. Można go wystawić na oddzielnej zupełnie domenie, można go wystawić jako jakaś oddzielna oddzielna podstrona. Tutaj na szczęście ta obsługa kanałów w B2B platformach jest zrobiona mądrze, czyli możemy też osiągnąć taki efekt, że mamy jeden panel administracyjny i z tego jednego panelu administracyjnego mamy kilka marek i każda marka jest serwowana na pod inną domeną. Więc z punktu widzenia takiego klienta to może być zupełnie transparentnie transparentne dla niego, niewidoczne, że to w ogóle jest jedna i ta sama platforma. On może w ogóle nie mieć nawet świadomości tego, że wchodząc na markę X i na markę Y wchodzi tak naprawdę na tę samą platformę.

A z drugiej strony, jeśli chcemy, to znowuż rozwiązanie w oparciu o jedną platformę B2B daje nam możliwość też uspuiniania tego, czyli teoretycznie moglibyśmy zrobić tak taki mechanizm, w którym jeśli ktoś ma konto na marce X, to może automatycznie zalogować się na platformę marki Y. Także to jest zaleta wynikająca z tego, że wszystko jest na jednej platformie. Wady, o których wspominałem, to są te integracje czy kanibalizacja SEO. No i oczywiście wadą jest też to, że jeśli będziemy mieli tyle, ile mamy marek, tyle nam się kumuluje ruchu na tę platformę. W związku z tym z punktu widzenia technicznego musimy też się przygotować na to, że ta platforma będzie obsługiwać większy ruch, no bo to będą zarówno klienci z jednej marki, jak i z drugiej marki. Czy jeśli myślimy o tym scenariuszu drugim, gdzie jest grupa spółek, no to to będą klienci ze wszystkich spółek z grupy. Dlatego wtedy musimy się w pewnym momencie przygotować na to, że ta platforma musi być dostosowana do do skalowania. I to jest coś, co my zawsze z klientami omawiamy na etapie warsztatów też, że bo to jest też takie częste częste pytanie, które gdzieś tam zadaję, jak z klientami rozmawiam i oni zawsze się zastanawiają, po co ja w ogóle nad tym rozmyślam na tym etapie, bo na przykład jest jest to moment, kiedy budujemy MVP. I oczywiście prawda jest taka, że nie można wybiegać za daleko w przyszłość i budować rozwiązań, które będą miały nie wiadomo jaką obsługę skali, ale decyzja o tym, jeśli jesteśmy w stanie na poziomie jakiś warsztatów czy wstępnych rozmów już przy budowaniu tej platformy jesteśmy w stanie dowiedzieć się, czy musimy się przygotowywać na jakąś tam większą skalę, no to to od razu nam ułatwia budowanie takiego rozwiązania, które nie pójdzie do śmietnika za dwa, trzy lata, bo po prostu nie będzie w stanie udźwignąć skali, albo po prostu koszt obsługi tej skali, czyli dostosowania platformy do wysokiej skali będzie niebotycznie wyższy.

Także to też trzeba mieć to też trzeba mieć na względzie. Jeśli macie platformę, która działa, powiedzmy, poprawnie dla was już teraz, ale macie takie już sygnały gdzieś tam przy korzystaniu z tej platformy, że ona może działa wolno, może działać trochę niewydajnie, może tam coś niedomagać, to to jest sygnał, że najpierw trzeba się zająć tym problemem. To znaczy, najpierw trzeba dostosować platformę do tego, żeby ona działała wydajnie i działała była przygotowana na odpowiednią skalę, a dopiero potem przechodzić na wprowadzanie nowych marek, nowych nowych rynków czy nowych spółek, czyli nowych kanałów na platformę B2B, bo im większa liczba kanałów będzie tylko zwiększać te problemy wydajnościowe, będzie je multiplikować. Także jeśli już na tym etapie wyczuwamy jakieś problemy wydajnościowe czy problemy z działaniem platformy, wyeliminujmy je i dopiero po tym zacznijmy wprowadzać nowe marki, nowe kanały sprzedaży.

To naprawdę zagwarantuje wam zmniejszenie bólu głowy do minimum, bo gwarantuję wam, też mieliśmy takie sytuacje, że klienci naciskali na to, żeby mimo jakiś tam problemów wydajnościowych wchodzić na nowe kanały, albo często jako konsultant do takich projektów wkraczałem. No i to był problem, bo tak naprawdę tam już zaczęło się grubo palić, zaczynało się grubo palić, bo klienci z różnych rynków i z różnych grup zaczęli narzekać na to i ten to to po prostu narastało, a naprawienie czegoś od czego jest współzależne na przykład N firm czy N marek względem czegoś, od czego jest zależna jedna firma, jest już dużo większym wyzwaniem zarówno programistycznym, jak i organizacyjnym. Także to też warto mieć na względzie.

Podsumowanie i wnioski końcowe

Dobrze. Czyli podstawowy wniosek, czy podsumowując to co co co co co co było opowiadane w tym odcinku, jak najbardziej wiele marek, wiele spółek możemy obsługiwać w ramach jednej platformy B2B. Nie powinno być z tym najmniejszego problemu. Trzeba tylko pamiętać o tym, żeby wziąć pod uwagę takie rzeczy jak procesy biznesowe, jak integracje z systemami zewnętrznymi, jak dostosowanie contentu produktowego, żeby się nie kanibalizował, no i uwzględnić efekt tego, że skala napływających zamówień, klientów będzie większa i na to też platforma powinna być przygotowana.

Podstawowy wniosek, jaki trzeba wysnuć z tego z tego odcinka jest taki, że tak jak dzielicie swoją organizację, czy tak jak dzielicie marki między sobą od strony biznesowej, tak najprawdopodobniej powinniście w wielu wypadkach dzielić te dzielić systemy. Czyli krótko mówiąc, jeśli wprowadzacie nową markę, która po prostu nic nie zmienia poza komunikacją, tak, czyli komunikacja na rynek jest inna, ale już od proces obsługi zamówień, stanów magazynowych, czy tej logistyki, płatności, obsługi klienta jest ten sam, wspaniale, tak? To znaczy, że większość systemów jest taka sama i w tym samym platforma B2B również powinna być wspólna. Jeśli jednak mamy sytuację, gdzie te wszystkie te obie firmy, czy tam oba brandy funkcjonują zupełnie inaczej, diametralnie, na innych systemach ERP, na innych WMS-ach, no to trzeba się poważnie zastanowić, czy jest sens ponosić koszt tych dodatkowych integracji i doadaptowania istniejących platform do tego istniejącej platformy do tego, żeby obsługiwała te rzeczy. Czasami może się okazać, że faktycznie lepszym rozwiązaniem jest sklonować platformę pierwszą i na jej podstawie zbudować zupełnie nową, ale wtedy trzeba pamiętać o tym, że to będą dwie zupełnie nowe platformy, mimo że jedna będzie klonem drugiej. Czyli koszty utrzymywania musimy patrzeć na nie raczej jako koszty utrzymywania już dwóch niezależnych platform. Być może łatwiej będzie wystartować z tym z tą drugą platformą, natomiast od momentu rozpoczęcia jej życia w wersji live, no to niestety musimy myśleć o tym już jako o dwóch różnych bytach, czyli te koszty utrzymania są w zasadzie dwa oddzielne centra kosztów i dwa oddzielne zespoły do obsługi tego raczej muszą być. To może być dobre na wystartowanie, ale na dłuższe utrzymanie musimy to traktować już jako dwie oddzielne platformy.

Dobra. Wydaje mi się, że tyle tyle ciekawostek na ten temat wystarczy. Jeśli dotarłeś do tego momentu, to wielkie dzięki za wysłuchanie całości. Mam nadzieję, że ta wiedza przyda się tobie lub komuś innemu, komu polecisz ten odcinek, do czego serdecznie cię zachęcam. W wolnej chwili zachęcam też do wysłuchania pozostałych odcinków. No i liczę na to, że w następnych odcinkach również będę mógł się z tobą podzielić wiedzą. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, kiedy wychodzą nowe odcinki, no to po prostu zasubskrybuj kanał i zapraszam ciebie do następnego tematu, który będziemy rozpracowywać w następnym odcinku. Dzięki wielkie. Do zobaczenia. Cześć.